Krzywe lustra | |||||||||||
Na polu różanym![]() ![]() Kto się nad jednym opadłym płatkiem zatrzyma, gdy idzie zima? 08.02 2009 Ja pełna żalu
MEDWYN GOODALL - Coral IslandsPiękne podmorskie krajobrazy, a w tle nastrojowa muzyka. Na smutne chwile. http://pl.youtube.com/watch?v=cH9FRyj4hDk Romans Uwertura
Cały jestem czekaniem i tęsknotą cały, chwili w Twych objęciach błagalnik nieśmiały. Przyzywasz mnie spojrzeniem, wynurzam się z cienia, kusisz, wabisz i mamisz pokusą spełnienia, ust Twoich stęskniony, wychodzę z niebytu. Z ramion Twych wydarty wyczekuję świtu, ranek przeklinając daleki wieczora i zmrok błogosławiąc, gdy spotkania pora. I tylko na oparciu krzesła zostawiony szal półprzeźroczysty, jak dziewic zasłony, śladem Twej obecności, dla serca ostoją, potwierdza, żeś nie zjawą, a kochanką moją. 26.01.2008 Romans Akt I
Mijaj dniu, witaj zmierzchu, spotkania godzino. Chwile dotąd leniwe, już zbyt szybko płyną. Ręce me hołd oddają kształtom Twego ciała. Ty, jak klucz wiolinowy lekka i nieśmiała, melodię na dwa serca zwolna rozpoczynasz, kiedy z uśmiechem pierwszy guziczek odpinasz. Za nim idą następne, jak swawolne nutki, co koncert zaczynają zawsze mi za krótki; w ćwiartkach pocałunków, szesnastkach oddechów, crescendo uścisków i pauzach uśmiechów. A gdy wybrzmią do końca westchnienia rozkoszy, a ruch mój nierozważny sen Twój lekki spłoszy, odchodzisz. Nasze łóżko puste już, jak scena, co tęskni za swą diwą, gdy występów nie ma. Nie daj mi czekać długo! Sama wiesz z pewnością, że jestem najwierniejszą Twoją publicznością. 28.01.2008 Romans Antrakt
W słonecznym promieniu wokół Twojej głowy pyłki chmurą świetlików osiadły na włosach, gdy Ty, zakładając kapelusz swój nowy, ciepło uśmiechałaś się do mnie z ukosa. Ostatnie spojrzenie, gest ostatni ręki - już tęsknię za Tobą, już snuję marzenia - odeszłaś, drzwi zamknięte. Ja pełen udręki do chwil pełnych Ciebie wracam we wspomnieniach. Ciągle nie wystygła pościel rozrzucona kształtów Twych niewygasłe ślady nadal tuli, jeszcze wzrok odwraca, nadal zawstydzona cieniem, co się wyłaniał spod cienkiej koszuli. W lustrze wciąż się odbija wabiąc uśmiechnięta, dłonią od ust rzucona chmura pocałunków. Zmysłowe warg muśnięcie pomadką pamięta, jak dany dziś ostatni z wielu podarunków. Wraz z Twoim odejściem w sercu mrok zapada, czas zwalnia niespokojny, nie chcąc biec bez Ciebie. I nawet za oknem twarz księżyca blada w chmury łzy ociera na bezgwiezdnym niebie. 11.02.2008 Romans Akt II
Choć to nie raz pierwszy, a Twe lica płoną. Jak to miło odnaleźć Ciebie zawstydzoną. Zsuwasz suknię wolno, a czarne koronki obiecują nagrodzić długi czas rozłąki. Rzucam się w Twe ramiona dziki z podniecenia i tonę nie mogąc ugasić pragnienia. Ciało potem sperlone stygnie już omdlałe, gdy Twe dłonie zuchwałe, gdy Twe usta śmiałe pieszczotą rozpalają. Znów staję w płomieniach i oboje znowu drżymy z podniecenia. Tak wzajemnie żar gasząc setką pocałunków, w objęciach swych na zmianę szukamy ratunku. 04.02.2008 Romans Finał
Płatkom zazdroszczę, co z róż opadły na obrus biały, one urodą wzrok Twój na chwilę choć zatrzymały. Zazdroszczę kubkom cichej
pewności pieszczot Twej ręki, ja takiej nie mam i w tym tkwi
źródło mojej udręki. Głucha słuchawka telefoniczna
drwi ze mnie w ciszy, bo nawet ona pierwsza przede mną
głos Twój usłyszy. Leniwe listy nie chcą
przychodzić, zasnął za drzwiami dzwonek, od dawna nie dotykany
Twymi rękami. Parą na szybie ciężko osiada
wyczekiwanie ... Tylko niepewność kwitnie w
najlepsze. Jutro spotkanie? 15.04.2008 Romans Wróciłaś
Już obmyłem z pyłu drogi Twoje stopy. Ty z westchnieniem ulgi siadłaś do herbaty. Podziwiałaś różne kraje Europy, lecz tęskniłaś stale do „rodzinnej chaty” Zasłuchany w Twą opowieść patrzę chciwie, jak poprawiasz krnąbrny loczek koło ucha. Ty przymarszczasz śmiesznie brew i żartobliwie, karcąc, palcem grozisz mi, że Cię nie słucham. A ja tak tęskniłem, miła, za tym lokiem, co z fryzury Twej niesfornie się wyłania i spojrzeniem, które gniewna rzucasz potem rozdrażniona koniecznością poprawiania. A ja tak tęskniłem za bezwiednym gestem, gdy odgarniasz go za ucho. Moja miła, dom rodzinny jest tam, gdzie Ty jesteś. Jak to dobrze, że tu w końcu powróciłaś. 13.11.2008 Byle do zimyDla siebie samej jeszcze czasem, że wciąż potrafię, wiersz
napiszę, lecz coraz rzadziej już niestety mej muzy pieśni wdzięczne słyszę. Może to coraz dłuższe noce, może deszcz, co po szybach
spływa, sprawia, że pełna melancholii jestem i chodzę nieszczęśliwa. A kiedy we śnie się rozśpiewam, gdy wiersze tworzy moja dusza, nic nie pamiętam, gdy się budzę, nic mnie do głębi nie porusza. A może by tak przespać zimę? Prześnić wraz z muzą, nabrać
siły? A z wiosną spisać wszystkie
dzieła, co razem wspólnie nam się śniły? Tylko, co robić, gdy oporna muza chce zimy wdzięki sławić? Doczekać śniegu! Iść na sanki! Razem się z nią w Sylwestra bawić! 15.12.2006 Pierwszy śnieg
Świat wygląda w krąg dostojnie i poważnie, Mrok zbyt wczesny rozjaśniony jest lampami, A śnieg ciągle pada… 25.11.2008 Zimowe przytulanie
Na twym ramieniu wsparta głowa, Już zaczynamy wciąż od nowa Płomyczek świecy światła skąpi Czy ulegniemy, nie wiem jeszcze, Być może cugli popuścimy (żadnych tajemnic tu nie zdradzę!). Jak komuś zimno w środku zimy, 08.12.2008 Feniks
18.11.2008
Anioł Stróż
on mnie skrzydłem odgrodzi od świata i pozwoli, w cierpliwym milczeniu, do ostatniej łzy kropli wypłakać.
Wieczne odpoczywanie
Słodkie i rozczulające, budzi uśmiech.
19:59, 2008-10-28
.. 2 Komentarze
.. Link
Cute Animals, "Why Can't We Be Znajomi"A ja jestem ciut zawianaA ja jestem, proszę pana, ciut zawiana,
18.10.2008
Jesienna tęsknota
Wspomnienie lataChoć jeszcze trwa, już przeminęło... Wspomnieniem lata będziesz dla mnie: widokiem gwiazdy spadającej, zapachem suchych traw łąkowych i tchnieniem burzy śmierć niosącej, ptakiem, co bez sił u stóp legnie, szelestem deszczu, rzek szemraniem, słońcem i wiatrem, tęczą cudną i pocałunkiem, i rozstaniem, uściskiem dłoni, co w przelocie wesprze zachwianą Twoją postać... O zgódź się, proszę, mym wspomnieniem, chociaż wspomnieniem dla mnie zostać! 29.08.1978 BiegunowoPrzy Tobie
{ Poprzednia } { Stron 1 z 2 } { Następna } |
O mnie![]() O mnie Archiwum Znajomi FotoBlog LinkiDemonysosna Anna Wzgórza Megido KategorieSzelestySzepty Wiersze rozne Chichoty Pogaduszki Szmery Ostatnie WpisyNa polu różanymJa pełna żalu MEDWYN GOODALL - Coral Islands Romans Uwertura Romans Akt I Znajomi |
||||||||||