Krzywe lustra

Na polu różanym

13:47, 2009-03-01 .. Szelesty .. 4 Komentarze .. Link




Kto się nad jednym opadłym płatkiem zatrzyma,

gdy idzie zima?

                                08.02 2009



Ja pełna żalu

21:09, 2009-02-26 .. Szmery .. 2 Komentarze .. Link


Ja pełna żalu i goryczy,
przeciw losowi się buntuję,
kiedy ma dusza z bólu krzyczy,
kiedy nadziei już nie czuję.

Czy może być lepiej? Przecież się nie zmieni
świat tylko dlatego, że złożyłam dłonie.
A jednak Panie masz moc zdmuchnąć popiół,
by żar odsłonić, co w mym sercu płonie.

Spójrz na mnie. Ile jeszcze trzeba,
żeby mnie złamać? Przecież nie chcesz tego.
Daj mi otrząsnąć się ze zniechęcenia.
Wszak i na ziemi możne istnieć niebo.


Napisany 2007.03.07 




MEDWYN GOODALL - Coral Islands

12:28, 2009-02-22 .. Szelesty .. 0 Komentarze .. Link

Piękne podmorskie krajobrazy, a w tle nastrojowa muzyka. Na smutne chwile.


http://pl.youtube.com/watch?v=cH9FRyj4hDk




Romans Uwertura

20:48, 2009-01-16 .. Szepty .. 2 Komentarze .. Link


Uwertura – Cały jestem czekaniem

 

Cały jestem czekaniem i tęsknotą cały,

chwili w Twych objęciach błagalnik nieśmiały.

Przyzywasz mnie spojrzeniem, wynurzam się z cienia,

kusisz, wabisz i mamisz pokusą spełnienia,

ust Twoich stęskniony, wychodzę z niebytu.

Z ramion Twych wydarty wyczekuję świtu,

ranek przeklinając daleki wieczora

i zmrok błogosławiąc, gdy spotkania pora.

I tylko na oparciu krzesła zostawiony

szal półprzeźroczysty, jak dziewic zasłony,

śladem Twej obecności, dla serca ostoją,

potwierdza, żeś nie zjawą, a kochanką moją.

 

                                               26.01.2008

 



Romans Akt I

20:46, 2009-01-16 .. Szepty .. 0 Komentarze .. Link


Akt I – Mijaj dniu

 

Mijaj dniu, witaj zmierzchu, spotkania godzino.

Chwile dotąd leniwe, już zbyt szybko płyną.

Ręce me hołd oddają kształtom Twego ciała.

Ty, jak klucz wiolinowy lekka i nieśmiała,

melodię na dwa serca zwolna rozpoczynasz,

kiedy z uśmiechem pierwszy guziczek odpinasz.

Za nim idą następne, jak swawolne nutki,

co koncert zaczynają zawsze mi za krótki;

w ćwiartkach pocałunków, szesnastkach oddechów,

crescendo uścisków i pauzach uśmiechów.

A gdy wybrzmią do końca westchnienia rozkoszy,

a ruch mój nierozważny sen Twój lekki spłoszy,

odchodzisz. Nasze łóżko puste już, jak scena,

co tęskni za swą diwą, gdy występów nie ma.

Nie daj mi czekać długo! Sama wiesz z pewnością,

że jestem najwierniejszą Twoją publicznością.

 

                                               28.01.2008

 



Romans Antrakt

20:45, 2009-01-16 .. Szepty .. 0 Komentarze .. Link


Antrakt - W słonecznym promieniu

 

W słonecznym promieniu wokół Twojej głowy

pyłki chmurą świetlików osiadły na włosach,

gdy Ty, zakładając kapelusz swój nowy,

ciepło uśmiechałaś się do mnie z ukosa.

 

Ostatnie spojrzenie, gest ostatni ręki

- już tęsknię za Tobą, już snuję marzenia -

odeszłaś, drzwi zamknięte. Ja pełen udręki

do chwil pełnych Ciebie wracam we wspomnieniach.

 

Ciągle nie wystygła pościel rozrzucona

kształtów Twych niewygasłe ślady nadal tuli,

jeszcze wzrok odwraca, nadal zawstydzona

cieniem, co się wyłaniał spod cienkiej koszuli.

 

W lustrze wciąż się odbija wabiąc uśmiechnięta,

dłonią od ust rzucona chmura pocałunków.

Zmysłowe warg muśnięcie pomadką pamięta,

jak  dany dziś ostatni z wielu podarunków.

 

Wraz z Twoim odejściem w sercu mrok zapada,

czas zwalnia niespokojny, nie chcąc biec bez Ciebie.

I nawet za oknem twarz księżyca blada

w chmury łzy ociera na bezgwiezdnym niebie.

 

 

                                               11.02.2008

 



Romans Akt II

20:44, 2009-01-16 .. Szepty .. 0 Komentarze .. Link


Akt II – Choć to nie raz pierwszy

 

Choć to nie raz pierwszy, a Twe lica płoną.

Jak to miło odnaleźć Ciebie zawstydzoną.

Zsuwasz suknię wolno, a czarne koronki

obiecują nagrodzić długi czas rozłąki.

Rzucam się w Twe ramiona dziki z podniecenia

i tonę nie mogąc ugasić pragnienia.

Ciało potem sperlone stygnie już omdlałe,

gdy Twe dłonie zuchwałe, gdy Twe usta śmiałe

pieszczotą rozpalają. Znów staję w płomieniach

i oboje znowu drżymy z podniecenia.

Tak wzajemnie żar gasząc setką pocałunków,

 w objęciach swych na zmianę szukamy ratunku.

 

                                               04.02.2008

 



Romans Finał

20:42, 2009-01-16 .. Szepty .. 0 Komentarze .. Link


Finał  - Płatkom zazdroszczę

 

Płatkom zazdroszczę, co z róż opadły na obrus biały,

one urodą wzrok Twój na chwilę choć zatrzymały.

Zazdroszczę kubkom cichej pewności pieszczot Twej ręki,

ja takiej nie mam i w tym tkwi źródło mojej udręki.

Głucha słuchawka telefoniczna drwi ze mnie w ciszy,

bo nawet ona pierwsza przede mną głos Twój usłyszy.

Leniwe listy nie chcą przychodzić, zasnął za drzwiami

dzwonek, od dawna nie dotykany Twymi rękami.

Parą na szybie ciężko osiada wyczekiwanie ...

Tylko niepewność kwitnie w najlepsze. Jutro spotkanie?

 

 

                                               15.04.2008

 



Romans Wróciłaś

20:40, 2009-01-16 .. Szepty .. 0 Komentarze .. Link


Wróciłaś

 

Już obmyłem z pyłu drogi Twoje stopy.

Ty z westchnieniem ulgi siadłaś do herbaty.

Podziwiałaś różne kraje Europy,

lecz tęskniłaś stale do „rodzinnej chaty”

 

Zasłuchany w Twą opowieść patrzę chciwie,

jak poprawiasz krnąbrny loczek koło ucha.

Ty przymarszczasz śmiesznie brew i żartobliwie,

karcąc, palcem grozisz mi, że Cię nie słucham.

 

A ja tak tęskniłem, miła, za tym lokiem,

co z fryzury Twej niesfornie się wyłania

i spojrzeniem, które gniewna rzucasz potem

rozdrażniona koniecznością poprawiania.

 

A ja tak tęskniłem za bezwiednym gestem,

gdy odgarniasz go za ucho. Moja miła,

dom rodzinny jest tam, gdzie Ty jesteś.

Jak to dobrze, że tu w końcu powróciłaś.

 

 

                                     13.11.2008

 



Byle do zimy

11:47, 2009-01-04 .. Szmery .. 1 Komentarze .. Link

 

Dla siebie samej jeszcze czasem,

że wciąż potrafię, wiersz napiszę,

lecz coraz rzadziej już niestety

mej muzy pieśni wdzięczne słyszę.

 

Może to coraz dłuższe noce,

może deszcz, co po szybach spływa,

sprawia, że pełna melancholii

jestem i chodzę nieszczęśliwa.

 

A kiedy we śnie się rozśpiewam,

gdy wiersze tworzy moja dusza,

nic nie pamiętam, gdy się budzę,

nic mnie do głębi nie porusza.

 

A może by tak przespać zimę?

Prześnić wraz z muzą, nabrać siły?

A z wiosną spisać wszystkie dzieła,

co razem wspólnie nam się śniły?

 

Tylko, co robić, gdy oporna

muza chce zimy wdzięki sławić?

Doczekać śniegu! Iść na sanki!

Razem się z nią w Sylwestra bawić!


                                         15.12.2006 




Pierwszy śnieg

23:46, 2008-12-25 .. Szelesty .. 2 Komentarze .. Link
              


Bura chmura sypie śniegiem nierozważnie,
zbyt rozrzutnie, jak na pierwszy śnieg tej zimy.

Świat wygląda w krąg dostojnie i poważnie,
a my w myślach już na nartach się widzimy.

 

Mrok zbyt wczesny rozjaśniony jest lampami,
lepią kule śnieżne roześmiane dzieci.
Ciepły kubek, otulamy się swetrami.

A śnieg ciągle pada…
                                     prószy…
                                                 sypie…
                                                             leci…

 

                                     25.11.2008

 





Zimowe przytulanie

23:21, 2008-12-16 .. Szepty .. 0 Komentarze .. Link




Już się za oknem zamroczyło,
idzie zimowa nocka ciemna,
lecz nam z tej strony okna miło
i atmosfera jest przyjemna.

 

Na twym ramieniu wsparta głowa,
kieliszek  w dłoni chłodzi skronie.

Już zaczynamy wciąż od nowa
dopasowywać swoje dłonie.

 

Płomyczek świecy światła skąpi
nie mogąc przebić nocy zimnej,
cicho namawia, by przystąpić
do akcji (sic!) reprodukcyjnej.

 

Czy ulegniemy, nie wiem jeszcze,
bo trochę braknie nam kocyka,
lecz już rozkoszne czuję dreszcze,
coś spod kontroli się wymyka.

 

Być może cugli popuścimy

(żadnych tajemnic tu nie zdradzę!).

Jak komuś zimno w środku zimy,
to też się poprzytulać radzę.

 

 

                                              08.12.2008




Feniks

18:53, 2008-11-18 .. Szmery .. 1 Komentarze .. Link



Z płomienia powstałem i w płomieniu zginę.
Żar wszystkich odstraszy, samotny przeminę.
Czy w śmiertelnej męce próżno serce woła?
Lodowej skorupy rozpuścić nie zdoła!

                                          18.11.2008

 

 



Anioł Stróż

17:25, 2008-11-08 .. Szmery .. 1 Komentarze .. Link


Gdy się skulę na boku w cierpieniu,

on mnie skrzydłem odgrodzi od świata

i pozwoli, w cierpliwym milczeniu,

do ostatniej łzy kropli wypłakać.

 

 



Wieczne odpoczywanie

22:21, 2008-11-01 .. Szmery .. 0 Komentarze .. Link

                          

                         

Jak chwila mija czas człowieka.
Czy po nim jakiś ślad zostanie,
czy tylko w kamień zamienione:
„Racz wieczne dać odpoczywanie”?

Świeca zziębnięte grzeje dłonie,
lecz serce ciepłym się nie stanie.
Nad grobem cicho wymodlone:
„Racz wieczne dać odpoczywanie”.

Wiem, że masz Panie tyle siły,
by, kiedy mój czas już nastanie,
odpuścić wszystkie moje winy
i wieczne dać odpoczywanie.

01.11.2008                               

                                       

    

                                   

                                    



Słodkie i rozczulające, budzi uśmiech.

19:59, 2008-10-28 .. 2 Komentarze .. Link
Cute Animals, "Why Can't We Be Znajomi"


A ja jestem ciut zawiana

20:04, 2008-10-18 .. Chichoty .. 1 Komentarze .. Link

A ja jestem, proszę pana, ciut zawiana,
choć kieliszek tylko jeden był szampana.
Lecz mój humor nie zależy od kielicha:
mnie tak śmieszy, że pan stale do mnie wzdycha.
Okłamuję pana, kiedy tylko da się,
a pan wierzy w każde słowo, mój głuptasie,
wciąż przynosi czekoladki i bukiety
i niezmiennie chce być źródłem mej podniety.
A ja proszę: weź me ciało w swoje ręce.
Bądź mężczyzną! Żądaj, a nie proś mnie więcej!
Uległości mam już dosyć, mój kochany,
chcę mężczyzny niesfornego! Chcę odmiany!
Lecz kaprysom moim jeszcze raz chciej ulec;
choć raz spojrzyj na mnie groźnie, a nie czule.
Bo jest czas na komplementy i wzdychanie
i czas, byś postąpił pan zdecydownie.
Niech nie mówi pan, że nie wie, co się dzieje,
lecz korzysta, zanim całkiem wytrzeźwieję.

 

                                  18.10.2008

 

 



Jesienna tęsknota

19:32, 2008-09-24 .. Szelesty .. 2 Komentarze .. Link

 




Już się jesień mgłami zasnuła,
już jest bardziej płaczliwa, niż czuła,
już się nie chce uśmiechać złociście.
Pogubiła już kwiaty i liście.
Przemarznięte ma stopy nad ranem,
wiatrem włosy ma rozczochrane,
choć wciąż nosi jarzębin korale...
Jeszcze chwila - nie będzie jej wcale,
w mgieł welonach rozpłynie się cała...
Tylko ja będę za nią płakała,
że nic nie ma, co jesień zatrzyma.
Zima idzie? I cóż mi, że zima...

                12.11.2007






Wspomnienie lata

20:24, 2008-08-16 .. Szepty .. 2 Komentarze .. Link

Choć jeszcze trwa, już przeminęło...




Wspomnieniem lata będziesz dla mnie:
widokiem gwiazdy spadającej,
zapachem suchych traw łąkowych
i tchnieniem burzy śmierć niosącej,
ptakiem, co bez sił u stóp legnie,
szelestem deszczu, rzek szemraniem,
słońcem i wiatrem, tęczą cudną
i pocałunkiem, i rozstaniem,
uściskiem dłoni, co w przelocie
wesprze zachwianą Twoją postać...
O zgódź się, proszę, mym wspomnieniem,
chociaż wspomnieniem dla mnie zostać!


                29.08.1978





Biegunowo

20:05, 2008-07-18 .. Szepty .. 0 Komentarze .. Link

Przy Tobie

Kiedy w twoim zatopię się w wzroku
to mnie radość ogarnia i spokój,
i już nic nie chciałabym więcej,
tylko trzymać cię miły za ręce.


Kłótnia

Nienawidzę cię! – rzucę ci w  oczy
przepełniona żalem i bólem.
Coś musiało mnie chyba zamroczyć!
Jak ja mogłam cię kochać w ogóle?

Nie mów więcej o swojej miłości!
Daj mi spokój, chcę zostać sama!
... to nie łzy są, to krople złości.

Mała kłótnia, czy wielki dramat?

                15.05.2006


 



{ Poprzednia } { Stron 1 z 2 } { Następna }

O mnie

Strona Główna
O mnie
Archiwum
Znajomi
FotoBlog

Linki

Demony
sosna
Anna
Wzgórza Megido

Kategorie

Szelesty
Szepty
Wiersze rozne
Chichoty
Pogaduszki
Szmery

Ostatnie Wpisy

Na polu różanym
Ja pełna żalu
MEDWYN GOODALL - Coral Islands
Romans Uwertura
Romans Akt I

Znajomi